Krótka historia jak czas….

„…Stałem się prawdopodobnie najbardziej znanym naukowcem na świecie. Częściowo dlatego, że naukowcy, oprócz Einsteina, nie są znani jak gwiazdy rocka, a częściowo dlatego, że pasowałem do stereotypu niepełnosprawnego geniusza…” (Stephen Hawking)
 
Genialny astrofizyk, kosmolog, wizjoner i trochę filozof Steven Hawking nie żyje. Zmarł w wieku 76 lat.

Hawking był najbardziej znanym fizykiem teoretycznym na świecie. Sformułował wiele przełomowych koncepcji i hipotez naukowych dotyczących zwłaszcza astrofizyki. Wnikliwie badał czarne dziury i teorię Wszechświata. Potęga jego umysłu kontrastowała jednak ze słabością ciała. Hawking poważnie chorował od 21. roku życia. Cierpiał na stwardnienie zanikowe boczne i był częściowo sparaliżowany. Przez większość życia poruszał się na wózku. Kiedy jego stan znacząco się pogorszył, porozumiewał się za pomocą syntezatora mowy i poruszając brwiami.

Na Uniwersytecie w Cambrigde pracował do 2009 roku, napisał niezliczone ilości rozpraw naukowych, otrzymał 12 honorowych tytułów naukowych. W 1989 roku został odznaczony przez królową Elżbietę II Orderem Towarzyszów Honoru. Z okazji 60. urodzin wyruszył w podróż specjalnie skonstruowanym balonem. W 2012 w wieku 70. lat był gościem honorowym otwierającym Letnie Igrzyska Paraolimpijskie w Londynie. „Miałem pełne i satysfakcjonujące życie” – napisał w pamiętnikach. „Wierzę, że niepełnosprawni powinni koncentrować się na rzeczach, których nie ogranicza ich upośledzenie”. I dodawał: „Jestem szczęśliwy, jeśli udało mi się dodać coś do naszego zrozumienia Wszechświata”.